Studentka
Siedząc z Iwoną pół dnia i pastwiąc się nad anatomią...
Postanowiłyśmy odwiedzić nasze stare blogi.
Ze zdziwieniem stwierdziłam, że mój blog jest... stary!
Ma 6 lat. Szok... Jak ten czas szybko leci...
Czytając stare notki... Wybuchnęłam śmiechem, dlaczego??
Cytuje:
 "Mam na imię Marta, mam 17 lat. Nie wyobrażam sobie siebie piszącej maturę czy też siedzącej na sali wykładowej, gdzie profesor mówi do mnie różne mądre rzeczy, niektóre po łacinie, których pewnie na dzień dzisiejszy bym nie zrozumiała... W każdym razie, nieliczne."
A teraz?? Mam na imię Marta, mam 20 lat, rok temu pisałam maturę. I tak, nierealne stało się prawdziwe. Jestem studentka I roku Medycyny Weterynaryjnej. Co śmieszniejsze, siedzę na sali wykładowej, gdzie prof. dr hab. mówi do mnie różne mądre rzeczy, większośc po łacinie, które odziwo rozumiem...
Śmieszne, los płata nam różne figle...
Teraz pytanie, czy skończę te studia?
Powinnam siedzieć i zakuwać anatomię na jutrzejsze kolokwium, a tymczasem...
Opierdalam się.
Nasze dziesiejsze przemyślenie, jak to mówi pewna osoba: Jesteśmy głupie w chuj (ale my się do tego nie przyznajemy).
Nabazgrała Akasha
skomentuj (3)

:: Szkoła
Znów... Zaczęło się. Kolejny wyścig szczurów? Nie, myślę, że nie tym razem. O rok starsi Mam nadzieję, że także mądrzejsi. Co tu gadać, czas wszystko pokaże. Są także o rok młodsi... Na ich temat się jeszcze lepiej nie wypowiadać, wiadomo, czas...
Cóż... Już zapowiedziano pierwsze klasówki. Co mnie podkusiło, żeby na biol-chem się udać? Medycyna, tak...Tylko, że póki co, to trochę nierealne.
Mam na imię Marta, mam 17 lat. Nie wyobrażam sobie siebie piszącej maturę czy też siedzącej na sali wykładowej, gdzie profesor mówi do mnie różne mądre rzeczy, niektóre po łacinie, których pewnie na dzień dzisiejszy bym nie zrozumiała... W każdym razie, nieliczne.
Chaos panuje w tej notce. W mojej głowie też... W ogóle ostatnio jakaś chaotyczna jestem. Nieskoordynowane niektóre ruchy, spontan...
Postanowienia? Owszem.
Od dziś:
Systematyczna praca.
Nie ma odkładania czegoś na dzień następny, znam siebie, odłożę pracę na następny termin.
Kładę nacisk na biologię, chemię, fizykę, niemiecki i polski. Resztę mogę sobie odkładać.
Zajęcia dodatkowe. W nic się nie wplątuję, tylko chór, z przyzwyczajenia, trzeba kontynuować to, co się zaczęło przed ośmiu laty...
Komp? Ograniczenie, nie ma przesiadywania godzinami, lepiej ten czas spędzić z Ukochanym na żywo.
To by na tyle było. Pewnie coś jeszcze dojdzie.
Czy zdołam się tego trzymać? Zdecydowanie nie mam silnej woli. Pożyjemy... Zobaczymy.
O jedno mogę Was prosić. Pomóżcie.

Nabazgrała Akasha
skomentuj (13)

:: Nowy rozdział.
Pisanie rozpoczęte. Dramat... Komedia? Tragedia? Powieść... Przygodowa? Romans? Można to mieszać. Czas pokaże. Jestem... Bądźmy dobrej myśli.
W końcu żyć pełnią życia. Nie bać się kochać. Nie bać się żyć. Cieszyć się każdą chwilą.
Kocham Cię :*

Nabazgrała Akasha
skomentuj (32)

:: Odpowiedzialność...
Mam na imię Marta, mam 16 lat. W swoim krótkim życiu zdążyłam zrobić wiele głupich rzeczy. Między innymi? Jak mogłam od was jej wymagać... Macie dopiero 16 lat.
Tak naprawdę... Człowiek chyba nigdy nie dorośnie do odpowiedzialności. Zawsze będzie istotą podrzędną. Więc? Niech ktoś zatrzyma czas, po co nam dorastać...

Nabazgrała Akasha
skomentuj (31)

:: Zatarte granice
Podstawówka

Ona:
Chłopcy... Dla nich liczą się tylko japońskie bajki i pokemony.

On:
Dziwne te dziewczyny... Sprawiąją wrażenie, jakby były z innego świata. Lalki? Księżniczki? Nie... To nie dla mnie.

Gimnazjum

Ona:
Ile ton tapety mam na siebie nałożyć, żeby mnie w końcu zauważył?

On:
Gdyby do tego wszystkiego nosiła mini... Może rzuciłbym dla niej piłkę i spotkania z kumplami.

Liceum

Jak dobrze Cię widzieć... Przytul... Porozmawiajmy...


Nabazgrała Akasha
skomentuj (25)

:: Życie
Dostałeś się tutaj. Jesteś albo inteligentny, albo cwany. Nie ważne jaki, dasz sobie radę w życiu.
Nabazgrała Akasha
skomentuj (13)

:: Ale czy warto?
Zwalić by można się z nóg
Co rusz,
Co krok.

Co noc, to szloch
I rozpacz.

Ale czy warto?
Może nie warto?
Chyba nie warto...
Raczej nie warto.
Nie, nie - nie, nie warto.
Nie, nie - nie, nie warto.

Zginąć by można jak nic:
Do żył
Jest nóż.

Lub w dół
Na bruk
Z wysoka.

Ale czy warto?
Może nie warto?
Chyba nie warto...
Raczej nie warto.
Nie, nie - nie, nie warto.
Nie, nie - nie, nie warto.

Jechać by można do miast
Lub w las,
Na błoń.

Na koń
I goń
Nieboskłon.

Ale czy warto?
Może nie warto?
Chyba nie warto...
Raczej nie warto.
Nie, nie - nie, nie warto.
Nie, nie - nie, nie warto.

Edward Stachura


Nabazgrała Akasha
skomentuj (54)

 
 
   blog
 
   linki
księga gości  
   o mnie
 
   archiwum
   
   
Imię: Marta
Ksywa: Akasha, wistaczek :), Mrówa :P
Wiek: 16 lat ;)
Znak zodiaku: Rak :D
Urodziny: 1 lipca :)
Imininy: 22 luty
Szkoła: LMKowo
Miasto: Włocławek
Kocham: Huberta :*
Zainteresowania: Różne
Muzyka: Moja :D

Kontakt ze mną
Gadulec: 4842454
Tlen:ant15